„Władysław Broniewski: Publicystyka”

dr hab. prof. UŚ Maciej Tramer (Zakład Teorii Literatury, Instytut Nauk o Literaturze Polskiej im. Ireneusza Opackiego)

Wszyscy znają i wszyscy pamiętają Władysława Broniewskiego poetę. Jego wiersze były i są wielokrotnie wznawiane w przeróżnych wyborach. Tuż przed śmiercią poeta przygotował jeszcze ostatni obszerny autoryzowany wybór swoich utworów: Wiersze i poematy, który wielokrotnie był wznawiany (do 1987 roku aż osiemnaście razy!). W 1997 roku ukazała się znakomita czterotomowa edycja wszystkich wierszy przygotowana przez Feliksę Lichodziejewską — bezdyskusyjnie najlepszą znawczynię twórczości i życia Broniewskiego. Ta sama znawczyni i edytorka przygotowała wcześniej wybory korespondencji Broniewskiego oraz przygotowała i podała do druku pisany w latach 1918-1922 dziennik. Te dokumenty uzupełniły kompletne edycje korespondencji oraz pełne wydanie młodzieńczego raptularza. Coraz lepiej znany jest Broniewski jako poeta, epistolograf, pamiętnikarz, a nawet prozaik. Cały czas zupełnie nieznana pozostaje niezwykle istotna część twórczości Władysława Broniewskiego, jaką jest publicystyka. Jako publicysta wystąpił po raz pierwszy jeszcze w listopadzie roku 1914, gdy w redagowanym (i najprawdopodobniej drukowanym oraz kolportowanym) przez siebie płockim czasopiśmie „Młodzi Idą” zamieścił cztery artykuły komentujące ówczesną sytuację polityczną. Cztery lata później napisał i starał się (bez powodzenia) zamieścić w którymś z poczytnych czasopism reportaż o walkach półbaonu szturmowego na Wołyniu podczas wojny polsko-ukraińskiej. Te artykuły można jednak uznać za próbki, wobec późniejszej działalności poety. Wszak był Broniewski długoletnim sekretarzem (jedynym etatowym pracownikiem!) „Wiadomości Literackich”: najbardziej opiniotwórczego czasopisma okresu międzywojennego. Był również członkiem zespołów redakcyjnych ważnych czasopism społeczno-literackich: „Nowej Kultury”, „Dźwigni” i „Miesięcznika Literackiego”. Do wybuchu II wojny światowej współpracował z „Przeglądem Społecznym”, „Czarno na białem”. Podczas II wojny światowej pracował w Polish Information Center i był sekretarzem redakcji wydawanego w Jerozolimie dwutygodnika politycznego i literackiego „W Drodze”. Wszędzie tam odnaleźć można napisane przez Broniewskiego i zapomniane dzisiaj recenzje, artykuły, szkice, reportaże, sprawozdania i felietony.

Międzywojenną i wojenną działalność publicystyczną Władysława Broniewskiego uzupełniają jego powojenne wystąpienia: niemal zupełnie zapomniane znakomite wstępy do książek Juliena Bendy: Antysemita z przekonania oraz Izabeli Gelbard [Czajki-Stachowicz]: Pieśni żałobne Getta. Obok nich opublikowane w „Kuźnicy” z okazji trzeciej rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim Kamienie na szaniec czy też dramatyczny List z Tatr. Dla poety o jednoznacznie lewicowych poglądach, który powrócił z kilkuletniego pobytu w Palestynie, doświadczenie Zagłady oraz sprawa widocznego cały czas antysemityzmu były jednymi z najistotniejszych i najgwałtowniej potępianych problemów powojennej Polski.

W okresie późniejszym (po 1954 roku) samodzielna publicystyka zaczyna zanikać. Broniewski chętnie i dosyć często będzie udzielał wywiadów. Nieco rzadziej będzie odpowiadał na wysyłane mu przez różne redakcje listy lub ankiety. Dosyć często będzie jeszcze zabierał głos w sprawach politycznych. Coraz częściej też decydował się będzie na wspomnienia. W ostatnich latach życia spróbuje jeszcze napisać zbiór autobiograficznych opowiadań (przymierzał się również do napisania dużej autobiografii). Na pewno warto jednak uzupełnić i zapoznać współczesnych czytelników z zachowanymi w archiwum tekstami lub konspektami przemówień (rzadziej wykładów) — zarówno tych przedwojennych (niezwykle interesujący z 1923 r.: [O życiu ideowym młodzieży polskiej…]), jak również wygłoszonych po II wojnie światowej, lub też z nigdy nieopublikowanymi Myślami do ew[entualnego] artykułu o tzw. „wersyfikacji narodowej”, czyli z nigdy nienapisaną recenzją książki Adama Ważyka: Mickiewicz i wersyfikacja narodowa.

Accessibility