Najczęściej zadawane pytania (201) Ortografia (483) Interpunkcja (164) Wymowa (64) Znaczenie (183) Etymologia (267) Historia języka (21) Składnia (264) Słowotwórstwo (111) Odmiana (277) Frazeologia (112) Poprawność komunikacyjna (201) Nazwy własne (328) Wyrazy obce (65) Różne (145) Wszystkie tematy (2685)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Poprawność komunikacyjna2015-02-22
Witam.
„Może Pani nie gadać, bo my próbujemy się skupić i wykonać pracę, którą robimy” – lekko podniesionym głosem by przekżyczeć wrzawę.
Chciałabym się zapytać, czy powyższy zwrot jest niestosowny kierując go do nauczyciela, który notorycznie przez swoje mówienie przeszkadzał w pisaniu już wspomnianej samodzielnej pracy na lekcji a i tak już było to utrudnione gdyż musieliśmy czytać i pisać w sali, w której były pozasłaniane żaluzje i zgaszone światło, robiliśmy to przy świecach. Owy nauczyciel ciągle zwracał uwagę uczniom, żeby nie rozmawiali a to była praca grupowa.
Szukałam i znalazłam to: gadać pot. «mówić, rozmawiać, opowiadać» i jednym z synonimów słowa gadać jest np. dużo mówić. Pytam się gdyż wspomniana Pani poprosiła mnie po lekcjach, zrobiła mi wykład, że było to niestosowne i że jest inna etykieta zwracania się do nauczyciela niż do kolegów, jeśli próbowałam się tłumaczyć, że ja tak po prostu mówię (ponadto mieszkam na śląsku i moi rodzice są ślązakami) nie zwracając czy to kieruję do kolegi, nauczyciela czy kogokolwiek innego. I ponadto dostałam taką uwagę: Z przykrością informuję o wpisaniu Patrycji uwagi z zachowania, ze względu na bardzo niestosowne zwrócenie się do mnie w czasie lekcji j. polskiego. Anita L.
Pytam się, bo chciałabym wiedzieć czy w końcu jest to poprawne, ponieważ Pani akurat przyczepiła się do słowa „gadać”.
Szanowna Pani,
użyła Pani niewłaściwego słowa, niewłaściwie i niegrzecznie się Pani zachowała wobec nauczycielki, używając nieodpowiedniego aktu mowy. To krótka odpowiedź na Pani pytanie.
Dodam, że Pani mail też nie jest poprawny. Brakuje w nim obudowy grzecznościowej, nie jest zgodny z netykietą. Ponadto popełniła Pani w nim bardzo liczne błędy językowe, stylistyczne, ortograficzne.
A teraz wyjaśnienia bardziej szczegółowe.
Słowo gadać oznacza ‘mówić’, ale to, co ważne, to kwalifikator pot., występujący w definicji. Mówi on, że to słowo jest potoczne. Jako takie nie powinno znaleźć się w wypowiedzi w sytuacji oficjalnej, czyli m.in. w szkole, skierowane do nauczyciela. Jego użycie w opisanej sytuacji jest błędem natury pragmatycznej lub inaczej ujmując: błędem socjolingwistycznym. Krótko mówiąc: nieodpowiednim w przedstawionej sytuacji, w zwrocie ucznia do nauczyciela. Można też go nazwać błędem stylistycznym, bo został użyty element stylu potocznego w kontekście niepotocznym.
Warto też mieć na uwadze synonimy słowa gadać; znajdują się one na stronie http://sjp.pwn.pl/szukaj/gada%C4%87.html: nawijać, terkotać, chlapać językiem (ozorem), nadawać, kłapać dziobem, trajkotać, bajtlować, klekotać, paplać, trajlować, mleć językiem (ozorem), gdakać, klepać, trzepać, pytlować, brechać, trzepać językiem (ozorem).
One także, podobnie jak gadać, mają kwalifikator pot., czyli mogą być używane tylko wówczas, kiedy posługujemy się potoczną odmianą języka. Lekcja stanowi sytuację, kiedy słownictwo języka potocznego może pojawić się tylko jako cytat.
W śląszczyźnie wyraz gadać (godać) występuje, ale etnolekt nie jest odmianą właściwą komunikacji w szkole.
Równie ważne, jak niewłaściwe użycie słowa gadać, jest to, że użyła Pani niestosownego w danej sytuacji aktu mowy, czyli wydała Pani nauczycielowi polecenie, by zamilkł. Nawet jeśli w Pani intencji miała to być prośba, została ona wyrażona bardzo stanowczo. Nie bez znaczenia jest także ton wypowiedzi, jak sama Pani pisze: „lekko podniesionym głosem by przekżyczeć wrzawę” (zachowuję pisownię oryginału).
Jak rozumiem z Pani opisu, nauczyciel uciszał hałas w klasie, by stworzyć warunki sprzyjające skupieniu koniecznemu przy pracy. W sali musiało być głośno, skoro musiała Pani mówić „lekko podniesionym głosem”. Jak rozumiem, nie przeszkadzała Pani „wrzawa”, natomiast nauczyciel, który usiłował skłonić uczniów do cichszego zachowania, przeszkadzał. Nie neguję Pani prawa do asertywności, ale powinna być ona zwerbalizowana odpowiednio do sytuacji, a w tym przypadku zwracała się Pani do nauczyciela, osoby od Pani starszej i przełożonego.
Polska grzeczność nakłada na mówiącego obowiązek uwzględniania, z kim rozmawia, w jakiej sytuacji. Jakkolwiek żyjemy w kulturze indywidualizmu, podlegamy jednak pewnym konwencjom, a jedną z nich jest grzeczność, czyli – jak pisał Kazimierz Ożóg – „system społecznie zaaprobowanych i powszechnie przyjętych norm określających kulturalny sposób zachowania (także i werbalnego) członków danej grupy w kontaktach między sobą”. W polskiej (i nie tylko polskiej) rzeczywistości komunikacyjnej nie jest dopuszczalny tak skrajny indywidualizm, jaki Pani wyraża, pisząc: „[…] ja tak po prostu mówię (ponadto mieszkam na śląsku i moi rodzice są ślązakami) nie zwracając czy to kieruję do kolegi, nauczyciela czy kogokolwiek innego” (zachowuję pisownię oryginału). Jeśli chce Pani tak właśnie postępować, powinna Pani godzić się na różne reakcje na Pani niestandardowe zachowania, na niepodporządkowanie się społecznie przyjętym zasadom. W opisanym przypadku tą reakcją było zwrócenie Pani uwagi przez nauczyciela.
Przypomnę zasady polskiej grzeczności językowej, które tak ujmuje Małgorzata Marcjanik:
1) okazywanie szacunku partnerowi (zwłaszcza osobom starszym, kobietom, przełożonym, osobom pełniącym cieszące się społecznym prestiżem funkcje), w tym umniejszanie roli nadawcy,
2) przejawianie zainteresowania sprawami ważnymi dla partnera i najbliższej jego rodziny, głównie małżonka (zwłaszcza stanem zdrowia, działalnością zawodową, aktualnymi wydarzeniami rodzinnymi i faktami z życia zawodowego).
W Pani wypowiedzi nie widać szacunku dla rozmówcy.
Grzeczność to rodzaj społecznie akceptowanej gry. Zachowanie grzecznościowe podlega nadrzędnej zasadzie: „nie wypada nie…”, natomiast motywacją dla jego stosowania jest troska o poszanowanie partnera. Jak pisze Małgorzata Marcjanik:

„Zasady tej gry, ze wszech miar pożytecznej dla stosunków międzyludzkich, przyswajamy w dzieciństwie, w procesie nabywania w społeczeństwie języka, wartości, wzorów. Nieocenionym praktycznym źródłem wiedzy na ten temat jest w dzieciństwie dom rodzinny (w mniejszym stopniu przedszkole, a potem szkoła); to tu młody człowiek spotyka się z wieloma sytuacjami wymagającymi zachowań grzecznościowych. Grzeczność bowiem to zbiór reakcji na określone bodźce sytuacyjne. Obserwacja zachowań dorosłych członków rodziny oraz udzielane przez nich wskazówki uczą dziecko, jak ma się zachować w konkretnych sytuacjach: przy stole, podczas wizyty zaproszonych gości, gdy dostanie prezent, gdy umrze ktoś z rodziny itd. I gdy dziecko staje się dorosłym, ma już zazwyczaj przyswojone i utrwalone zasady grzeczności, dzięki którym jest pełnoprawnym członkiem społeczności”.

Grzeczności uczy nas też literatura – czasem mimochodem, czasem w sposób zamierzony. Jeden z pierwszych polskich tekstów literackich, który powstał około 1400, roku, a zamieszczony został w kodeksie z roku 1415, nosi tytuł „O zachowaniu się przy stole” lub „O chlebowym stole”. Jego treścią jest ówczesna kultura biesiadna i cześć oddawana kobiecie.
Grzeczności trzeba się uczyć i, co ważne, można się jej nauczyć. Pomaga w tym także bardzo popularny typ książki, zwany ogólnie poradnikiem dobrych manier. Każdy znajdzie książkę odpowiadającą jego potrzebom: poradniki dla dzieci i ich rodziców, dla młodzieży, dla dorosłych, dla kobiet i dla mężczyzn, dla pracownika i dla szefa, dla biznesmena, także tego prowadzącego interesy z partnerami zagranicznymi, dla turysty podróżującego po świecie, dla dyplomaty. Poradnik podpowiada, jak zachować się w szkole, przy stole i przy biurku, w sytuacjach prywatnych i sytuacjach oficjalnych, w kościele itd.
Od niedawna dysponujemy słownikiem, który może służyć pomocą, kiedy nie wiemy lub nie jesteśmy pewni, jakich formuł językowych użyć w danej sytuacji. To książka prof. Małgorzaty Marcjanik, językoznawczyni zajmującej się etykietą językową: „Słownik językowego savoir-vivre’u” (2014). Zamierzeniem autorki było zgromadzenie najczęściej używanych przez Polaków wszystkich pokoleń na przełomie XX i XXI wieku zwrotów grzecznościowych oraz sklasyfikowanie ich według pełnionych przez nie funkcji grzecznościowych, takich jak powitania, życzenia, pozdrowienia, pożegnania, oraz reakcje na nie. W słowniku znalazły się więc zarówno zwroty grzecznościowe używane przez średnie i starsze pokolenie (niektóre, nieliczne zresztą, z kwalifikacją typu „przestarzałe” czy „wychodzące z użycia” w obrębie definicji), jak również zwroty używane przez pokolenie młode, w tym najmłodsze – osoby nastoletnie, a nawet kilkuletnie (uczniów początkowych klas szkoły podstawowej).
Można traktować grzeczność językową jako wyższą formę ludzkiego zachowania, która na co dzień nie jest niezbędna, a wręcz uznawana bywa za rodzaj zbytku, luksusu czy ornamentu. Uważam jednak, że życie bez grzeczności byłoby wręcz niemożliwe. Nie zauważa się grzeczności, gdy jej reguły są respektowane, ale odstępstwo w tej dziedzinie (zarówno zachowanie ewidentnie niegrzeczne, jak i „zapomnienie” o powiedzeniu odpowiedniej formuły) wywołują niechętną reakcję.
Małgorzata Kita
Poprawność komunikacyjna2015-02-18
Jak prawidłowo powiedzieć: Teraz ma być wykonany (czy odegrany) hymn narodowy?
Wedle „Wielkiego słownika języka polskiego” (www.wsjp.pl) hymn narodowy można odegrać, odśpiewać albo ogólnie – wykonać (wykonywać).
Katarzyna Wyrwas

Poprawność komunikacyjna2015-02-16
Które z wymienionych wyrażeń są poprawne i mogą być używane w języku codziennym: do wynajmu, na wynajem, do wynajęcia?
Wszystkie podane wyrażenia są poprawne i jest możliwe posługiwanie się nimi zarówno w komunikacji potocznej, jak i oficjalnej. Można oferować mieszkanie do wynajęcia, dom na wynajem, a także mieć pokoje do wynajmu. Wyrażenia można stosować zamiennie, bez względu na pojawiający się po nich rzeczownik, choć „Nowy słownik poprawnej polszczyzny” pod red. A. Markowskiego rzeczownik wynajem uznaje za wyraz należący do urzędowej odmiany polszczyzny. W korpusach języka polskiego konstrukcja do wynajęcia pojawia się najczęściej, wyrażenie na wynajem również cieszy się wysoką frekwencją, nieznacznie niższą od poprzedniego określenia, natomiast ostatnie z wyrażeń przyimkowych do wynajmu pojawia się najrzadziej, ze zdecydowanie niższą częstotliwością.
Anna Muschiol
Poprawność komunikacyjna2015-02-09
Czy problem można tylko rozwiązać, usunąć, wyeliminować, czy można też naprawić?
Rzeczownik problem oznacza zjawiska abstrakcyjne, takie jak bezrobocie, zdrowie, nauka itp. W związku z tym tworzy połączenia z czasownikami współznaczącymi (same niczego nie oznaczają), takimi jak rozwiązać, borykać się, lub takimi, które stają się metaforyczne stanąć przed, stawać przed.
Bywa też, że rzeczownik problem występuje w znaczeniu ‘usterka’, wtedy go usuwamy lub eliminujemy, pewnie też naprawiamy. A zatem kiedy tylko problem oznacza usterkę, można go łączyć z takimi czasownikami w pełni znaczącymi, jak te wymienione. Jak wynika z pytania, kreatywność użytkowników języka nie pozwoli językoznawcom być bezrobotnymi i „mieć z tym problemy”.
Iwona Loewe
Poprawność komunikacyjna2015-01-16
Mój przełożony ma zwyczaj zwracać się do swoich podwładnych w trzeciej osobie, np.: Czy napisał już to pismo? lub Czy musi już wyjść? (do kobiety). Jak do takiej formy zwracania się ustosunkowuje się język polski?
We współczesnej polszczyźnie istnieją dwie formy zwracania się do rozmówcy:
1) na ty (bycie na ty – w przypadku osób dorosłych – oznacza obustronną zgodę na wkraczanie na obszar prywatności partnera rozmowy);
2) na pani/pan (uczestnicy relacji mają wyraźnie zakreślony wokół siebie obszar prywatności, na który nie wolno im wzajemnie wchodzić).
Bycie na ty łączy się z użyciem czasowników w 2. os. lp., np. Czy napisałaś już list?, a bycie na pani/pan – z 3. os. lp., np. Czy pani napisała już list? Czy pan napisał już list?. Wobec adresata zbiorowego w normie wysokiej stosowane są czasownikowe formy 3. os. lm., odpowiednio: Czy napisaliście już list? Czy napisałyście już list? oraz Czy panie napisały już list? Czy panowie napisali już list? Czy państwo napisali już list?.
W mniej starannych wypowiedziach dopuszczalne jest użycie formy 2. os. lm.: Czy panie napisałyście już list? Czy panowie napisaliście już list? Czy państwo napisaliście już list?.
Forma, którą Pani cytuje, istniała jeszcze w XX-wiecznej polszczyźnie czasów międzywojennych i była używana w stosunku do osób nisko stojących w hierarchii społecznej, czyli wobec służby. Zauważymy ten zwyczaj w filmach z tego okresu w scenach, kiedy państwo wydają rozkazy służącym, czasem z wymową grasejującą (czyli z wymową głoski r na sposób francuski).
Zwracanie się do odbiorcy przez on/ona (z pominięciem tego zaimka) wyszło z użycia i jest obecnie uznawane za niepoprawne, niestosowne, niegrzeczne, uwłaczające, poniżające dla osoby, wobec której jest kierowane.
Forma ta bywa czasem używana obecnie jako sposób zwracania się do rozmówcy żartobliwy, stając się elementem gry językowej. Ważne jednak, by taka gra była akceptowana przez obie strony interakcji. Inaczej będzie to przekroczenie norm grzecznościowych obowiązujących we współczesnej polszczyźnie.
Wiedzę o przedwojennej grzeczności przynosi książka Tomasza Adama Pruszaka „Ziemiański savoir-vivre” (Warszawa 2014). O współczesnej etykiecie językowej pisze Małgorzata Marcjanik w książce „Słownik językowego savoir-vivre’u” (Warszawa 2014).
Małgorzata Kita

PS. Ten sam problem postawił Pytający przed Poradnią Językową PWN. Odpowiedź prof. Małgorzaty Marcjanik można znaleźć tutaj: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Czy-musi-wyjsc;15734.html [red.].
Poprawność komunikacyjna2012-06-28
Czy niegrzeczne jest użycie zaimka TY podczas rozmowy face to face, np: Ty zrób? Czy powinno się raczej powiedzieć: Mamo, zrób. To podobnie jak mówienie o kimś w liczbie trzeciej, np. On to zrobił, podczas gdy osoba, o której mowa, uczestniczy w rozmowie.
Zaimka ty nie powinno się używać, jeśli nie jest on wyraźnie przeciwstawiony innemu zaimkowi lub rzeczownikowi w zdaniu, normalnie zatem przy orzeczeniu jest on pomijany, czyli powiemy Przyszedłeś zamiast *Ty przyszedłeś, ale już dobrze będzie Ty przynieś mi pędzel, a Marysia niech weźmie se sobą farbę albo Ty byłaś u nas wczoraj, a dziś przyszła ona. Użycie zaimka poza takim kontekstem faktycznie może być uznane za albo niepoprawne, albo – z odpowiednim akcentem – niegrzeczne. Podobnie jako nie do końca uprzejme – co Pani słusznie zauważyła – jest odbierane mówienie w trzeciej osobie z podaniem zaimka o kimś, kto jest obecny i aktywnie uczestniczy w jakimś polilogu. Świadczy to nierzadko o ignorowaniu tego kogoś.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2012-02-20
Dlaczego zwrot Życzę miłego dnia jest niepoprawny?
Nie jest to zwrot niepoprawny. Jest wręcz całkiem dobry i sensowny.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2012-02-20
Czy poprawne jest mówienie: słuchać się rodziców oraz nie ma tak dobrze (zamiast: nie jest dobrze).
Oba wyrażenia są dobre, ale oba w normie potocznej. W normie wzorcowej już niekoniecznie.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2012-02-20
Jak najlepiej zwrócić się do osoby konsekrowanej (zakonnej) posiadającej tytuł profesorski?
W bezpośrednim kontakcie najlepiej zwracać się do osób konsekrowanych: ojcze profesorze, bracie profesorze, siostro profesor, do kapłana natomiast: księże profesorze.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2012-01-10
Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, skąd wziął się internetowy zwrot witam miło. Czy taka - moim zdaniem okropna - forma jest poprawna?
Może to połączenie do najszczęśliwszych nie należy, w każdym razie mnie też się nie podoba, ale z systemowego punktu widzenia jest poprawne. Pewnie powstało na bazie konstrukcji miło mi państwa powitać.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2012-01-10
Mam problem dotyczący zaproszeń ślubnych dla osób duchownych. Co należy wpisać w zaproszeniach dla ojca zakonnego i księdza w miejscu Sz.P.?
Formy adresatywne przeznaczone dla księdza to: Wielebny Ksiądz lub Czcigodny Ksiądz, a dla ojca zakonnego: Przewielebny Ojciec, Najczcigodniejszy Ojciec, Wielebny Ojciec bądź Czcigodny Ojciec. Gdyby osoba duchowna była bratem zakonnym, użylibyśmy w piśmie w stosunku do niej zwrotów Wielebny Brat lub Czcigodny Brat.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-29
Czy w tekście pisanym, naukowym lub popularnonaukowym, można napisać u progu władzy, czy jest to niepoprawne stylistycznie?
Wyrażenie u progu [czegoś] w znaczeniu ‘na początku [czegoś]’ jest notowane z kwalifikatorem książkowe, ale w tekstach naukowych i popularnonaukowych, czyli raczej niepotocznych, spokojnie można go używać.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-29
Bardzo proszę o poradę w sprawie ustalenia, które z pytań jest bardziej poprawne, biorąc pod uwagę, że to jedno z kilku pytań na dany temat.
1. Czy dziecko jest alergiczne?
(są dwie odpowiedzi: tak lub nie i w dalszej części pojawiają się pytania o ewentualne leki, które dziecko musi przyjmować).
2. Czy dziecko ma alergię?
Są to pytania do rodziców w formularzu przyjęcia do grupy przedszkolnej.
Obie formy są równie dobre. Myślę, że ma Pan wątpliwości nie tyle co do pytania Czy dziecko ma alergię?, ile raczej do konstrukcji dziecko alergiczne. Otóż uspokajam – Uniwersalny słownik języka polskiego pod. red. S. Dubisza (wyd. z 2008 roku) notuje następujące podznaczenie przymiotnika alergiczny – ‘skłonny do alergii’ i podaje jako przykład użycia właśnie kolokację dzieci alergiczne. Zatem bez obaw można się nią posłużyć w formularzu ankietowym.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-17
Chciałem sprawdzić Cię – czy takie zdanie jest poprawne? Czy muszę użyć formy Chciałem sprawdzić Cię/Ciebie?
Nie można do końca ocenić poprawności tego typu zdań bez ich analizy na tle kontekstu. Ale parę wskazówek dać mogę.
Jeśli na zaimek pada akcent, a tak będzie np. wtedy, gdy zdanie przez Pana przywołane padnie w reakcji na pytanie: Kogo z nas chciałeś sprawdzić?, to powinien Pan zastosować formę ciebie (czyli: Chciałem sprawdzić Ciebie). I to jest bardziej prawdopodobna możliwość, bo akcent zdaniowy pada właśnie najczęściej na pierwszy lub – jak tu – ostatni wyraz w zdaniu.
Ale gdyby poprzednie zdanie brzmiało: Dlaczego to zrobiłeś?, odpowiedź na nie mogłaby brzmieć Chciałem sprawdzić Cię (z nieakcentowaną, czyli krótszą formą zaimka); choć właściwie naturalniejszy byłby tu szyk Chciałem Cię sprawdzić - proszę zobaczyć, że dopiero teraz najważniejsza część odpowiedzi (sprawdzić) znajduje się pod akcentem zdaniowym na ostatnim miejscu w wypowiedzeniu.
Wniosek jest następujący – najlepiej napisać: Chciałem sprawdzić Ciebie lub Chciałem Cię sprawdzić.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-13
Mierzi mnie używanie przez moją koleżankę zwrotów typu muszę powiedzieć dla Radka, czy muszę wysłać dla Radka. Jednak nie mogę jej przekonać, że używane przez nią zwroty są niepoprawne i powinna mówić muszę powiedzieć Radkowi itp. Czy mógłbym prosić o fachowe wytłumaczenie tego problemu?
Zastępowanie celownika przyimkiem dla z dopełniaczem charakteryzuje przede wszystkim mieszkańców północno-wschodniej Polski. Ten regionalizm składniowy powstał prawdopodobnie pod wpływem gwar białoruskich i jest bardzo rozpowszechniony na terenie Podlasia. Co ciekawe, posługiwanie się wyrażeniami przyimkowymi zamiast formami deklinacyjnymi przypadków jest popularne również w innych częściach kraju, np. na Śląsku używa się konstrukcji złożonej z od i dopełniacza tam, gdzie w polszczyźnie ogólnej występuje tylko dopełniacz (por. To jest torebka od Sandry zamiast To jest torebka Sandry).
Jak Pan zauważył, przywołane zdania są niezgodne z normą ogólnopolską, jednak warto wspomnieć o tym, że nie zawsze taka konstrukcja będzie błędna. W przypadku niektórych czasowników możemy posługiwać się zarówno celownikiem, jak i opisywanym wyrażeniem, a przy tym nie powinno to nikogo „mierzić” (np. poprawnie będzie, jeśli powiemy Zrób Radkowi obiad, a także Zrób obiad dla Radka). Wracając do głównego problemu, używanie omawianej konstrukcji przez Pana koleżankę oraz trudność w przekonaniu jej do posługiwania się celownikiem wynikają zapewne z tego, że wszyscy w jej rodzimym otoczeniu (tu zaznaczę jeszcze, że ten regionalizm może występować również poza Podlasiem) mówią właśnie wysłać dla Radka, dziękować dla mamy itp., nie zaś wysłać Radkowi czy dziękować mamie. Oczywiście, może być to irytujące dla osób z innego regionu, ale też trudne do zmienienia. Nie oznacza to, że zniechęcam Pana do dbałości o poprawną polszczyznę. Niemniej jednak zanim rozpocznie się walkę z tym, co przeszkadza w języku innych, warto zastanowić się, czy przypadkiem samemu nie jest się przywiązanym do jakichś regionalizmów (z czego czasem trudno zdać sobie sprawę).
Daria Sitko
Poprawność komunikacyjna2011-12-13
Jak poprawnie odmienić nazwę rodzaju szkła: szkło Pyrex, czy też szkło pyreksowe?
Obie formy będą dobre, przy czym pyreksowy nie należy do paradygmatu odmiany rzeczownika Pyrex, ale jest utworzony od niego na drodze operacji słowotwórczej.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-13
Czy wyrażenie nowy przedział w życiu użyte w żarcie dotyczącym i podróży pociągiem i życia jest dopuszczalne?
Żartów nie ocenia się tak jak konstrukcji w zwykłym użyciu. I choć normalnie powiedzielibyśmy przedział w pociągu lub przedział pociągu oraz rozdział życia czy rozdział w życiu lub ewentualnie przedział życia, absolutnie nie możemy potępiać opartej na grze językowej konstrukcji z pytania.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-13
Jak poprawnie zapisać: Podziękowanie dla pani.....za przygotowanie uczniów w Międzyszkolnym Konkursie... czy do Międzyszkolnego Konkursu... czy za przygotowanie uczniów Międzyszkolnego Konkursu....
Zdecydowanie najlepsza i niebudząca wątpliwości poprawnościowych jest forma Podziękowanie dla pani... za przygotowanie uczniów do Międzyszkolnego Konkursu.
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-12-05
Czy rozpoczynanie e-maili zwrotem Witam jest poprawne, czy jest dobrze oceniane? Czym lepiej rozpoczynać wiadomości (może Szanowny Panie/i)? Zauważalne, że większość piszących właśnie tak rozpoczyna, ale słyszę też głosy, że nie jest to do końca w porządku.
A co z końcowym zwrotem pozdrawiam?
Szanowna Pani,

przez językoznawców zajmujących się kulturą języka, a zwłaszcza grzecznością językową rozpoczynanie e-maili przez Witam jest bardzo krytykowane. Trochę upraszczam wyjaśnienie tego stanowiska, ale forma witam jest zarezerwowana dla gospodarzy, osób które przyjmują interesantów itp. A jeśli piszemy wiadomość mejlową, to sami jesteśmy gośćmi na czyjejś skrzynce pocztowej, nie zaś gospodarzami.
Najlepiej zatem zaczynać wiadomość do osób, których nie znamy osobiście lub którym należy się szacunek, zwrotami Szanowna Pani; Szanowny Panie.
Jeśli nie wiemy, kim jest adresat, bo piszemy na e-mail np. firmy, to warto zacząć wiadomość formułą Szanowni Państwo.
Ja czasami stosuję też nieco rozbudowaną formę Szanowna/y Pani/e, jeśli odpowiadam na e-mail osoby, która się nie przedstawiła i której płci nie jestem w stanie rozpoznać np. z form używanych przez nią czasowników. Z tym że ta forma jest średnio uprzejma, ale nie rezygnuję z niej trochę dlatego, by odbiorca się nad powodem jej zastosowania zastanowił - w końcu gdyby się, jak należy, podpisał pod mejlem, dziwnej formy adresatywnej by nie było.
Co do końcowego Pozdrawiam – różnie z tym jest. Ma prawo tak zakończyć e-mail osoba z wyższym statusem, nawet jeśli wcześniej pisała Szanowna Pani itd. Osoba z niższym statusem powinna zakończyć mejl wyrażeniem szacunku, czyli np. formułami Z poważaniem; Łączę wyrazy szacunku; Z wyrazami szacunku itp. Jeśli jednak piszemy do osoby o wyższym statusie i czujemy do niej sympatię, a sama ta osoba nie stwarza w kontaktach z nami dystansu, można dołączyć także pozdrowienia – ja często w takiej sytuacji, np. gdy piszę do bardzo sympatycznej i bardzo młodej pani doktor z mojej uczelni, stosuję formułę Łączę wyrazy szacunku i pozdrowienia albo Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami.
A zatem...

Z wyrazami szacunku i serdecznymi pozdrowieniami
Katarzyna Mazur
Poprawność komunikacyjna2011-11-19
Czy poprawny jest zwrot wyjść poza ekran monitora - kontekst jest taki, że pewna aplikacja została zaprezentowana na bilbordzie w centrum miasta. Wcześniej była po prostu dostępna na komputerze. Ekran jest składową monitora, ale jednocześnie oba wyrazy są bliskoznaczne i (według mnie) brzmi to niezręcznie.
Wyrazy ekran i monitor w niektórych swoich znaczeniach należą do jednego pola semantycznego, ale nie są synonimami. Ekran jest meronimem dla wyrazu monitor, bo, tak jak Pan zauważył, określa część składową obiektu o nazwie monitor. Odpowiednio monitor jest holonimem dla wyrazu ekran, czyli odnosi się do pewnej całości, której część nazywana jest ekranem. Podobna relacja (meronimii/holonimii) łączy pary wyrazów fryzura i włos czy i głowa i mózg, rower i rama.
Połączenie ekran monitora jest zupełnie poprawne. Tym bardziej że bez tego drugiego wyrazu nie byłoby jasne, o jaki ekran chodzi, gdyż przy dzisiejszym stopniu rozwoju techniki rodzajów ekranów mamy mnóstwo (por. sporo definicji w USJP).
Katarzyna Mazur

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11