Najczęściej zadawane pytania (191) Ortografia (469) Interpunkcja (161) Wymowa (61) Znaczenie (177) Etymologia (260) Historia języka (21) Składnia (257) Słowotwórstwo (103) Odmiana (270) Frazeologia (110) Poprawność komunikacyjna (196) Nazwy własne (316) Wyrazy obce (62) Różne (144) Wszystkie tematy (2607)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Słowotwórstwo2011-03-05
Czy mogliby mi Państwo pomóc w utworzeniu przymiotnika od imienia Ezdrasz? Lepiej powiedzieć: pismo ezdraszowe (sugeruję się Chrztem Janowym) czy ezdriańskie (tj. jak od słowa Mesjasz – mesjański)?
To prawda, że przymiotnik od nazwy własnej może być tworzony dwoma środkami – przez dodanie przyrostka -owy bądź -ański. Do podanych w pytaniu wzorów dodałabym: Janowy, ale też: judaszowy, augiaszowy, fidiaszowy, jowiszowy. Również -ański znajduje umotywowanie nie tylko w mesjański, ale też w: kartezjański, kopernikański, luterański, osmański, cezariański, ammański. Dodać warto, że przymiotniki na -owy są bardziej „czytelne”, mam na myśli zachowanie bez zmian bazy słowotwórczej: Fidiasz+owy, Ptolemeusz+owy, też: Ezdrasz+-owy, podczas gdy dołączenie formantu -ański wiąże się z nieraz ucięciem części bazy, por. Kartezjusz → kartezjański, też Ezdrasz → Ezdriański. Zatem z punktu widzenia przejrzystości formalnej lepszy jest przymiotnik Ezdraszowy. Argumentem jest również uzus. Już od dawna funkcjonują w polszczyźnie połączenia: księga Ezdraszowa, modlitwa Ezdraszowa, zatem również pismo Ezdraszowe.
Użycie małej bądź dużej litery wiąże się z rodzajem przymiotnika. Gdy chodzi o wskazanie właściciela, autora, twórcy (przymiotniki dzierżawcze), piszemy: Sabałowe bajania, Miłoszowa poezja. Małą literą piszemy przymiotniki jakościowe (odpowiadające na pytanie: jaki?), np. ogród jordanowski, syzyfowe prace, homeryckie porównanie. Wyraz Ezdraszowy funkcjonuje jako przymiotnik dzierżawczy, jako synonimy możemy traktować wyrażenia: księga Ezdraszowa i księga Ezdrasza.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-03-05
Jak nazywa się osoba grająca w squasha? Czy jest to squashysta, squashista, a może poprawny jest jeszcze inny wariant? Squash to sport, którego popularność w naszym kraju stale wzrasta. W ubiegłym roku w Polsce wybudowano ok. 120 klubów, zaś w bieżącym powstanie ich zapewne jeszcze większa liczba. W związku z tym warto użytkowników klubów squashowych odpowiednio nazwać.
Urabiający odrzeczownikowe nazwy wykonawców czynności przyrostek -ista ma oboczną postać -ysta, która pojawia się po spółgłoskach: ~rz (aferzysta), (montażysta), ~dż (brydżysta), ~c (publicysta), także ~sz (faszysta, taszysta). Kłopot w tym, że choć squash w wymowie ma na końcu ~sz, pisownia pożyczki angielskiej nie uległa jeszcze spolszczeniu i dziwnie wygląda połączenie squash z wariantywną postacią przyrostka -ysta (squashysta). W takim wypadku lepiej dołączać postać pierwotną, jak w keyboardzista, rugbista, snowboardzista, zatem wyraz squashista wydaje się lepszy.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-03-05
Jak poprawnie używa się: pro-klientowska czy pro-kliencka?
Przede wszystkim podane propozycje są błędnie zapisywane, bo człon pro- pisze się łącznie z następującym po nim wyrazem, por. proamerykański, proarabski, prorządowy.
Problemem jest dobór przyrostka przymiotnikowego od rzeczownika klient. W Uniwersalnym słowniku języka polskiego odnotowane są dwie postaci przymiotnika:
kliencki pot. przym. od klient w zn. 1: ○ Uprawnienia klienckie.
klientowski przym. od klient tylko w zn. 1: ○ Reklamacje, uprawnienia klientowskie.
Przy pierwszej formie jest informacja, że to wyraz potoczny, a więc w oficjalnym języku, bo chyba o taki chodzi, lepsza jest forma proklientowski. Okazuje się jednak, że w Internecie częściej używany jest przymiotnik prokliencki i to wcale nie potocznie. Należy zatem ostrożnie traktować informację o potocznym charakterze wyrazu. Obie postaci są poprawne, a która się ustabilizuje, trudno w tej chwili orzekać. Lingwiści nie lubią prognozować.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-02-26
W jaki sposób zostały utworzone obecne w wielu nazwach słowa typu Nautica, Nordica itp.? Domyślam się, że ich źródłosłów jest łaciński (np. nauta = żeglarz), ale skąd końcówki -ica? Czy na podobnej zasadzie można by utworzyć nazwy Amberica lub Jantarica? I czy skoro jest Polonia - nazwa państwa i Polonica (w znaczeniu dokumentów w jęz. polskim, ale też występujące często jako część nazwy własnej) to mogłoby być również Pomerania i Pomeranica? Zajmuję się tworzeniem nazw i nie chciałabym popełnić błędu.
Co do słowa Pomeranicus (od łac. Pomerania) – zostało ono utworzone za pomocą tego samego formantu, który zbudował łaciński przymiotnik Polonicus (od łac. Polonia), a jego forma Pomeranica funkcjonuje m.in. w tytułach współczesnych periodyków – por. np. Acta Mathematica Pomeranica (czasopismo naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego). Wydaje się, że w podobny sposób mogłyby zostać utworzone przymiotniki odrzeczownikowe Amberica i Jantarica. Jeśli chodzi o postać Nautica, pochodzi ona od gr. nautikós znaczącego ‘okrętowy, żeglarski’, co z kolei od naútēs – ‘żeglarz’. Źródłosłowu formy Nordica należałoby szukać w ang. Nordic bądź niem. Nordisch.
Katarzyna Mazur
Słowotwórstwo2011-02-26
Mam problem z określeniem jednowyrazowym mieszkańca Arktyki. Mieszkaniec Azji - to Azjata, mieszkaniec Europy - Europejczyk, a mieszkaniec Arktyki - to?
Od nazwy miejscowej Arktyka nie tworzy się nazw mieszkańców.
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2011-02-01
Czy poprawne jest używanie w języku prawniczym – mówionym i pisanym – dwóch sposobów pisowni i wymowy słowa subsumcja? Przeżywam katusze, gdy ktoś stara mi się wmówić, że używam danego słowa niepoprawnie. Tymczasem zgodnie z posiadanymi przeze mnie słownikami PWN wyraz sumsumcja etymologicznie związany jest z językiem łacińskim (sub- + sumere) i z tego względu nie jest potrzebne wstawianie dodatkowej litery -p- pomiędzy prefiks i rdzeń. Być może Polacy stosują analogię z wyrazem konsumpcja, który ma podobną historię, a jednak p wdarło się i jest używane oraz wymawiane. Z niecierpliwością oczekuję na odpowiedź. Już zdążyła mnie spotkać wątpliwa korekta ze strony jednego z wydawnictw prawniczych (wstawiono znamienne -p-).
Jak chodzi o historię terminu, racja jest po Pana stronie. Leksem powstał na bazie sub- oraz sūmere ‘brać’ i w takiej formie odnotowany jest w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego (w nowszych słownikach języka ogólnego brak hasła); w takiej formie wyraz notowany jest również w Słowniku ortograficznym PWN (z 2006 roku): subsumcja, subsumcyjny, subsumować (brak subsumpcji!). Dodam, że jest to również termin logiczny, w Małej encyklopedii logiki z 1988 roku definiowany jako: ‘stosunek inkluzji (właściwej) lub równości zachodzący między zakresami podmiotu i orzeczenia zdania ogólnotwierdzącego’. Odnotowuję ten fakt, bo w Internecie także jako termin logiczny funkcjonują obie postaci: subsumcja oraz subsumpcja. Zaskoczeniem zaś było dla mnie, że w korpusie języka polskiego PWN dwa razy pojawił się wyraz subsumpcja, natomiast brak przykładu na subsumcja (!). Czy to analogia do konsumpcja? Być może, ale problem wymaga głębszych studiów. W tej chwili istotna jest Pana postawa wobec prób ingerencji redaktorów w tekst Pana autorstwa. Powinien Pan bronić swojego stanowiska. Jako autor i specjalista ma Pan prawo decydować o postaci terminu, zwłaszcza że są za tym argumenty. Która postać zwycięży w rywalizacji: subsumcja vs. subsumpcja? Doświadczenie uczy, że lingwistyczne prognozy nie sprawdzają się. Dlatego wstrzymuję się z odpowiedzią na to pytanie.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-02-01
Czy zwrot epoka wilhelmińska jest poprawny (w odniesieniu do historii Niemiec), czy też powinno być: epoka wilhelmiańska?
W pierwszym odruchu uznałam, że lepszy jest przymiotnik wilhelmiański, łatwo bowiem wskazać analogicznie utworzone przymiotniki, tzn. powstałe na bazie nazw osobowych za pomocą przyrostka -ański. Wymienić można dla przykładu: franciszkański, cezariański, wolteriański, wiktoriański, augustiański, kopernikański. Jednak moja pewność zgasła, gdy zajrzałam do Internetu. Pełno tam zarówno wyrażeń: epoka wilhelmiańska, jak i epoka wilhelmińska (też inne połączenia, np. styl wilhelmiański obok styl wilhelmiński). Gdy zastanowić się głębiej, w obu przypadkach mamy jednakowy problem słowotwórczy. Chodzi tu poprzedzenie przyrostka -ski funkcyjnie pustym morfemem -ań- bądź -in- (fachowo nazywa się ten morfem konektywem, są zresztą inne, jak np. -ew-: królewski czy –ow-: mistrzowski). Czy da się wskazać przymiotniki z zakończeniem ~iński? Udało mi się znaleźć dwa przymiotniki pochodne od nazw własnych: apoliński oraz sybiliński/ sybilliński. Źródłem przyrostka -iński jest łacina (por. łac. Sibyllinus), także wyrazy z zakończeniem -iński, w których -in- jest częścią nie przyrostka, a tematu: kalwiński, arlekiński, jakobiński. Trudno zatem orzekać, czy lepsza jest forma wilhelmiński, czy wilhelmiański – obie postaci przymiotników są zgodne z regułami słowotwórczymi języka polskiego.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-02-01
Redaguję pracę poświęconą geologii Ukrainy, w której pojawia się wiele form przymiotnikowych (nazwy złóż, stref geologicznych itp.) utworzonych od nazw miejscowych. Będę wdzięczna za pomoc w następującej kwestii: czy istnieją jakieś zasady dotyczące stopnia i zakresu spolszczania przy tworzeniu tego typu przymiotników. Czy spolszczeniu ulega tylko końcówka (np. Suszczany – suszczański/ suszczanski)? Czy spolszczony jest cały wyraz (np. Stremyhorod – stremigorodzki/ stremygorodzki/ stremyhorodzki; Nowi Biłokorowyczi – biłokorowicki/ biłokorowycki/ białokorowicki)? Czy w formach pochodnych należy zachować znak zmiękczenia zaznaczany w transkrypcji apostrofem?
W polszczyźnie funkcjonuje kilka przyrostków dla przymiotników tworzonych od nazw miejscowości, przy czym ich dobór uwarunkowany jest przede wszystkim tradycją nazewniczą i zwyczajem lokalnym, w mniejszym stopniu budową nazwy, np. jeśli temat nazwy miejscowości kończy się na -d, to przyrostek ma postać -dzki, por. beskidzki, jeśli na -cz, to -cki, por. drohobycki, komaniecki od Drohobycz, Komańcza. Prócz podanych funkcjonują przyrostki: -ski (Charzykowy → charzykowski, Bychowa → bychowski), -ański (Biebrza → biebrzański, Biafra → biafrański), -ijski (Ismalia → ismalijski). Formanty te funkcjonują zarówno w przymiotnikach od polskich nazw miejscowości, jak i w przymiotnikach od nazw obcych – starałam się to pokazać w doborze przykładów.
Jakie kryterium przyjąć dla nazw ukraińskich? Wiele z nich mocno tkwi w polskiej tradycji, np. halicki od Halicz, brzeżański od Brzeżany, kamieniecki od Kamieniec Podolski, zbaraski od Zbaraż, komaniecki lub komańczowski od Komańcza. Tu polecam słownik ortograficzny. Ale nie wszystkie nazwy są tam umieszczone, brak np. przymiotnika od Nowi Biłokorowyczi, brak od Stremyhorod, też od Suszczany. Jeżeli decydujemy się na tworzenie przymiotnika, oczywiste jest dodanie przyrostka w polskiej postaci, zatem suszczański, a nie suszczanski. Natomiast ostrożna byłabym ze spolszczaniem tematów obcych nazw. Jeśli nazwa nie tkwi w polskim zwyczaju językowym, lepiej ograniczyć się do zasad transliteracji, w przypadku nazw ukraińskich znaleźć je można tutaj.
Dodam na koniec, że tworzenie przymiotników od nazw miejscowości to problem nie tylko w odniesieniu do nazw obcych, ale i polskich. Tak jest zawsze, gdy o doborze przyrostka w pierwszym rzędzie decyduje uzus językowy. W przypadku wątpliwości można uciec się do deskrypcji, np. złoża okolic miejscowości X, strefa geologiczna okręgu X.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2011-01-11
Wyjazdy turystyczne, których głównym tematem jest wino nazywamy wyjazdami enoturystycznymi. Jak to będzie w przypadku wyjazdów, których uczestnicy interesują się destylatami np. owocowymi: bądzie to wyjazd o tematyce destylarskiej czy destylerskiej.
Słowniki języka polskiego nie notują przymiotników utworzonych od rzeczownika destylat. W wypadku innych rzeczowników z formantem -at (np. delegat, desygnat, eksponat, postulat, granulat) również można mówić o blokadzie w tworzeniu przymiotników. Jednak niektóre tego typu rzeczowniki mogą być podstawą dla przymiotników tworzonych za pomocą przyrostka -acki (np. degenerat → degeneracki, desperat → desperacki, patronat → patronacki, wariat → wariacki). Można również wskazać przymiotnik utworzony od rzeczownika z przyrostkiem -at za pomocą przyrostka -arski (pensjonat → pensjonarski). Natomiast nie potrafię wskazać żadnego przymiotnika utworzonego od rzeczownika z przyrostkiem -at z przyrostkiem -erski. Kierując się zasadą analogii, można zatem wskazać (potencjalne) formy destylat → destylacki i destylat → destylarski. Drugi z wymienionych przymiotników funkcjonuje w polszczyźnie w połączeniach zakład destylarski, przemysł destylarski, sprzęt destylarski obok częstszych zakład destylacyjny, przemysł destylacyjny, sprzęt destylacyjny. Warto zauważyć, że Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza notuje przymiotniki destylacyjny (aparat, kocioł, piec destylacyjny) oraz podestylacyjny (np. osad), będące wyrazami pochodnymi od rzeczownika destylacja. Jako określenie wyjazdów, których celem jest degustacja destylatów lub zwiedzanie miejsc związanych z ich produkcją, proponuję wyrażenia wycieczka połączona z degustacją destylatów lub wycieczka poświęcona tematyce destylatów.
Barbara Mitrenga
Słowotwórstwo2011-01-11
Jak będą się nazywać mieszkaniec i mieszkanka Yorku? Yorczanin i Yorczanka? A produkty z Yorku będą yorskie czy yorczańskie, a może jeszcze inne?
W przypadku Yorku ani nazw mieszkańców, ani przymiotnika pochodzącego od tej nazwy miejscowej nie tworzy się w języku polskim.
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2010-12-10
Mam problem z określeniem mieszkańca miejscowości Targowa Górka. Poprawnie powinno napisać się Targowogórzanin czy Targowogórczanin?
Mieszkaniec Targowej Górki płci męskiej to targowogórczanin, a płci żeńskiej – targowogórczanka. Przymiotnik utworzony od tej nazwy miejscowej brzmi: targowogórecki (por. Słownik nazw miejscowości i mieszkańców z odmianą i poradami językowymi. Red. nauk. Marek Łaziński. Warszawa 2007). Nazwy mieszkańców miast, osiedli oraz wsi piszemy małą literą, np. warszawianka, paryżanin, wrocławianin, żoliborzanin.
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2010-11-23
W świecie fantasy pojawia się bardzo często rasa ludzi-demonów, którzy znani są tam także jako gogi. Problemem pojawia się, gdy od słowa gog, chcemy utworzyć jego żeński odpowiednik, ponieważ słowo to nie występuje w języku polskim (nie znalazłem go w żadnym ze słowników), a jest jedynie zapożyczeniem. Na ile poprawna jest (o ile w ogóle jest poprawna) forma gożka, czyli nazwa żeńskiej przedstawicielki owej rasy?
Moja odpowiedź na pewno nie będzie pełna, bo pytanie nie jest precyzyjne (być może tylko dla mnie). W Starym Testamencie w Księdze Ezechiela (38,2) pojawia się Gog jako władca kraju położonego na północy Azji Mniejszej. Szersze znaczenie ma Gog w Apokalipsie św. Jana (20,8): "I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój" – mowa tu o potęgach wrogich Kościołowi. W jednym i w drugim wypadku nie ma potrzeby urabiania nazwy żeńskiej od imienia Gog. Ale w pytaniu nie ma mowy o Biblii, a jedynie o świecie fantasy, chodzi o rasę ludzi-demonów. I w tym wypadku można postawić pytanie: Czy ten świat duchów jest zróżnicowany płciowo? Wszak nie ma nazw żeńskich od demon, duch, szatan (choć jest diablica). Ale brak odpowiedników żeńskich nie jest niczym wyjątkowym, bo nie mają żeńskiej pary: szpieg, wróg, demiurg, cyborg, dramaturg (specjalnie dobierałam rzeczowniki z zakończeniem -g). Nie znaczy to oczywiście, że nazwa żeńska nie może się pojawić. I gdyby się pojawiła, może przybrać postać *gożka (wyraz opatruję gwiazdką, co sygnalizuje, że to wyraz, którego brak w polszczyźnie). Przyrostek -ka jest ciągle produktywnym środkiem tworzenia nazw żeńskich, przed nim g przejdzie w ż, jak w Norweg – Norweżka, sługa – służka.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2010-02-05
Prosiłbym o poradę dotyczącą słowa papryfiutki. Słowo to zostało utworzone jako nazwa ozdobnej papryczki w kształcie penisa. Zgłosiłem je do rejestracji w Urzędzie Patentowym, jako znak towarowy. UPRP stwierdził, że słowo fiutek jest określeniem wulgarnym, sprzecznym z dobrymi obyczajami więc nazwa papryfiutki nie może zostać zarejestrowana. UPRP prosi mnie o zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Moim zdaniem słowo fiutek nie jest słowem wulgarnym, szczególnie w zdrobniałej formie. Biorąc też pod uwagę, że zostało użyte do nazwania przedmiotu, a nie osoby. Niestety nie posiadam odpowiedniej wiedzy. Opieram się na słowniku języka polskiego (sjp.pwn.pl), według którego jest to określenie pospolite:

fiut
1. posp. członek męski;
2. posp. wyzwisko używane w stosunku do mężczyzny.

Prosiłbym o Państwa zdanie w tej sprawie.
Czy słowo papryfiutki jest wulgaryzmem oraz czy jest sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami?
Zgadzam się z oceną Urzędu Patentowego. Wyraz fiutek mimo zdrobniałej formy w moim odczuciu jest wyrazem wulgarnym, choć oczywiście nie w takim stopniu, jak inne wyrazy odnoszące się do tego samego desygnatu. Mam świadomość, że żyjemy w czasach uchylania tabu językowego w wielu sferach życia, ale trzeba pamiętać, że wrażliwość ludzi jest różna i że są tacy, którzy odczuwają niesmak, gdy produkt spożywczy wiąże się z nazwą intymnej części ciała.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2010-02-05
Proszę o pomoc w znalezieniu odpowiedniego słowa dla niemieckiego określenia Mitläufer - w polskim języku występuje jego przekład ‘konformista, poputczik, idący za większością, chorągiewka na wietrze’ itp. Słowo to zostało użyte w niemieckich procesach denazyfikacyjnych po II wojnie światowej, a dokładniej - w skali obciążeń niemieckich obywateli odnośnie ich udziału w zbrodniach nazistowskich (w j. angielskim przyjęto odpowiednik follower). Jako prawnik przyznaję, iż słowo to nie jest absolutnie terminem prawniczym, zatem nie musi być takim również w przekładzie na j. polski. W kilku przekładach z literatury historycznej (aczkolwiek nie najnowszych) można spotkać się z tłumaczeniem tego terminu jako bierny zwolennik. Nie pasuje mi taki wybór językowy do tekstu, którym sie zajmuję, gdyż występuje w nim już słowo zwolennik (niem. Anhänger) i chciałbym uniknąć w tym zakresie pomyłki.
Moje pytanie językowe do Państwa brzmi zatem: czy dopuszczalne byłoby, bez szukania w j. polskim innych, nie do końca właściwych określeń, użycie odpowiednika tłumaczonego w tym przypadku bezpośrednio, a mianowicie współpodążający (zaznaczam że tak należy rozumieć słowo wyjściowe w j. niemieckim tzn. przedrostek Mit- oznacza ‘z, wraz, razem’, laufer – ‘biec, podążać, iść’).
Pana pomysł na rozwiązanie problemu jest ze wszech miar słuszny – poprzez umieszczenie wyrazu w cudzysłowie („współpodążający”) sygnalizuje Pan dystans do nowo utworzonego wyrazu, co więcej, w dalszym ciągu może Pan z cudzysłowu zrezygnować. Wyraz współpodążający byłby imiesłowem od neologizmu współpodążać, a podobnych czasowników wraz z formami imiesłowu mamy wiele w polszczyźnie: współpracować – współpracujący, współczuć – współczujący, współrządzić – współrządzący, współtworzyć – współtworzący itd. Moja odpowiedź tylko pozornie kłóci się z tym, co pisałam wcześniej o neologizmie widzka. Dodanie do widz przyrostka -ka daje efekt humorystyczny, neologizm współpodążać jest neutralny pod względem ekspresyjnym.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2010-02-05
Mam do Państwa pytanie wynikające z konieczności znalezienia właściwego odpowiednika dla słowa tłumaczonego z języka niemieckiego, a konkretnie istnienia i możliwości użycia rzeczownika rodzaju żeńskiego widzka. Czy takie słowo uprawnione w języku polskim? W języku niemieckim występuje Zuschauer (r. męski) oraz Zuschauerin (r. żeński). W polskim języku jest słowo widz, ale czy odpowiednio można użyć także widzka? Dodam przy tym, że często występuje w obiegu słowo telewidzka, więc widzka mogłoby być teoretycznie dopuszczalne. Zaznaczę także, iż nie pasują mi w tym przypadku inne określenia bliskoznaczne (np. obserwatorka itp.), ponieważ w tłumaczonym tekście występują one już pierwotnie w j. niemieckim zatem, są wykluczone do zastosowania przeze mnie w j. polskim.
Słusznie Pan zauważył, że „teoretycznie” wyraz widzka jest możliwy, analogicznie do par: słuchacz – słuchaczka, czytelnik – czytelniczka, pasterz – pasterka, strażnik – strażniczka, aptekarz – aptekarka. Wiele takich par, bo w polszczyźnie tworzy się nazwy żeńskie na bazie męskich za pomocą przyrostka -ka. Rzecz w tym, że reguła ta nie jest bezwyjątkowa, jak zresztą większość reguł w języku. Nie od każdej nazwy męskiej tworzymy żeńską za pomocą -ka, bo mamy np. cudotwórca – cudotwórczyni, dozorca – dozorczyni, grzesznik – grzesznica, pracownik – pracownica itd. A są i takie nazwy osób, które mają tylko rodzaj męski, por. szofer, filolog, psycholog, minister. Do takich wyrazów należy rzeczownik widz. Oczywiście może się zdarzyć użycie neologizmu widzka, bo to formacja potencjalna, ale jak na razie – wyraz ma wydźwięk humorystyczny, nie w każdym stylu jest odpowiedni. Jak w takim wypadku zaznaczyć płeć? W liczbie mnogiej nie ma kłopotu. Postać widzowie obejmuje zarówno rodzaj męski, jak i żeński (podobnie: studenci, uczniowie). A w liczbie pojedynczej, jeśli to konieczne, dodajemy: pani (psycholog), kobieta (widz). Sprawdzałam w Korpusie Języka Polskiego PWN. Nie znalazłam wyrazów *widzka, *telewidza. W Internecie znalazłam, ale wiadomo, tam znajdzie się wszystko, a Pan przecież dba o poprawność języka.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2009-04-18
Mam pytanie związane z właściwą formą terminu, który przez słowniki języka polskiego jest omijany szerokim łukiem. Która z form jest poprawna: taniczność czy taninowość?
Termin ten dotyczy wrażenia ściągania ust przy piciu czerwonego wina, co jest wywołane przez taninę zawartą w winie.
W „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” mamy leksem tanina (z fr. tanin) biochem. ‘naturalny garbnik roślinny, żółtawy proszek stosowany w lecznictwie jako środek ściągający i przeciwbiegunkowy, a także w farbiarstwie i garbarstwie’, ale brak jeszcze taniczność i taninowość. Terminy te nie mi są znane, choć znalazłam w Internacie wiele poświadczeń obu rzeczowników. W takim wypadku trudno dyskutować, który z nich wejdzie do normy, mogę co najwyżej wyjaśnić mechanizmy ich powstania.
Rzeczownik taninowość utworzony jest zgodnie z regułami słowotwórczymi polszczyzny od przymiotnika taninowy, ten z kolei powstał na bazie wyrazu tanina za pomocą przyrostka -owy. Trójek tego rodzaju znajdziemy w polszczyźnie bardzo dużo, podaję dla przykładu:
szablon → szablonowy → szablonowość,
idea → ideowy → ideowość,
przełom → przełomowy → przełomowość,
awangarda → awangardowy → awangardowość
.
Całkiem inny problem pojawia się przy leksemie taniczność. Jak inne rzeczowniki na -ość, powstać musiał od przymiotnika, tu – taniczny. Ale jak wyprowadzić ten przymiotnik od rzeczownika tanina? Łatwo zauważyć, że dołączenie przyrostka -ny dałoby przymiotnik *taninny. Bo też przymiotnik taniczny nie powstał od tanina, a pojawił się na bazie angielskiego tannic (acid) . Za pomocą przyrostka -ny przejęliśmy wyraz obcy, co zresztą częste jest w polszczyźnie, por. ambivalent → ambiwalent+ny, indolent → indolent+ny, relevant → relewant+ny, psychedelic → psychedeliczny.
Jak widać, oba wyrazy – taninowość i taniczność – powstały zgodnie z regułami języka polskiego. Która forma się utrwali, czas pokaże.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2009-04-16
Czy w rozprawie doktorskiej mogę użyć nowego wyrazu (nie ma go jeszcze w słownikach języka polskiego): rekreant lub rekreantka? Profesor Wiesław Siwiński z AWF w Poznaniu zdefiniował rekreanta jako osobę uczestniczącą w zajęciach fitnessu, kulturystyki, tenisa ziemnego itp. w poniższej pozycji: Siwiński W., Tauber R. D.: Rekreacja Ruchowa. Zagadnienia teoretyczno-metodologiczne. WN Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu, Poznań 2004, s. 174.
W Pani pytaniu jest pewna sprzeczność. Pisze Pani, że wyrazu nie ma, bo go Pani nie znalazła w słowniku, a zaraz potem pisze Pani o książce Rekreacja ruchowa z roku 2004, w której wyraz jest odnotowany razem z definicją. Żaden słownik nie ogarnia wszystkich wyrazów. Łatwo wyraz rekreant odszukać w Internecie (rekreant ‘podmiot działań rekreacyjnych, głównie w środowiskach jeździeckich’), poświadczenia są liczne. Łatwo też znaleźć pary analogiczne do rekreant – rekreacja:
firmant – afirmacja
emigrant – emigracja
hospitant – hospitacja
manipulant – manipulacja
reprezentant – reprezentacja
.
Problemem jest tu znaczenie, bo wyrazy na -ant to z reguły nazwy wykonawców czynności, a w rekreant chodzi o człowieka, który podlega czynności. Brak jednak w polszczyźnie wyspecjalizowanych środków słowotwórczych dla takich nazw osób. Jeżeli zatem wyraz odpowiada Pani, proszę go stosować w pracy. Znaczenia terminów w języku naukowym mogą być zakreślane arbitralnie (proszę obwarować się definicją).
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2009-04-04
Jakie są prawidłowe zaprzeczenia przymiotnika alergiczny: antyalergiczny, hipoalergiczny, niealergiczny?
Cząstka anty- pochodzi od greckiego antí ‘przeciw, naprzeciw’ i używane jest jako pierwszy człon w wyrażeniach językowych oznaczających zwalczanie czegoś, przeciwieństwo tego, co wyraża człon drugi. Zatem zgodnie z tym rozumieniem antyalergiczny to taki, który chroni przed uczuleniem, ale także przeciwstawia się alergii, leczy ją, usuwa reakcje alergiczne. W takim znaczeniu najczęściej się ten termin pojawia. Hipo- natomiast (z grec. hypó- ‘pod’) oznacza niedostatek, występowanie poniżej normy tego, co wyraża człon drugi złożenia. Zatem hipoalergiczny to taki, w którym nie ma środka uczulającego lub występuje jego wyjątkowo mała (w porównaniu z innymi) ilość. Bardzo często producenci opisując w ten sposób kosmetyki, pragną zwrócić uwagę potencjalnych klientów na to, że nie wywołują one alergii. Określenie niealergiczny jest zaprzeczeniem, które często pojawia się w opisie chorób o symptomach podobnych do alergii, ale niemających alergicznego podłoża. Podsumowując te moje rozważania: hipoalergiczny to taki, który nie powoduje alergii, antyalergiczny to taki, który ją leczy, a niealergiczny to taki, który nie ma z alergią związku. Ostatecznie więc jedynie niealergiczny stanowi zaprzeczenie przymiotnika alergiczny.
Ewa Biłas-Pleszak
Słowotwórstwo2009-03-30
Czy poprawne jest określenie drzwi przesuwne, którego używają producenci? Może lepiej nazwać takie drzwi po prostu przesuwanymi?
Przyrostek -ny tworzy w języku polskim przymiotniki o bardzo wielu znaczeniach, między innymi o znaczeniu: ‘możliwy do wykonywania danej czynności’, por. przenośny (aparat radiowy, piecyk), przestawny ‘dający się przestawiać, przesuwać’ (przestawne ściany działowe), zamienny ‘dający się zamieniać; wymienny’, np. zamienne elementy. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby zaakceptować wyrażenie przesuwne drzwi ‘drzwi, które można przesuwać’. Jest zresztą przymiotnik przesuwny odnotowany w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego”: przesuwny techn. ‘dający się przesuwać; ruchomy, przesuwalny’: Przesuwne siedzenia w samochodzie. Koło przesuwne.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2009-03-27
Który z przymiotników jest utworzony poprawnie: inkluzywny czy inkluzyjny? W użyciu spotykamy się z tym pierwszym.
Zakończenie ~ywny pojawia się wtedy, gdy przymiotnik jest adaptacją z innego języka, często chodzi o internacjonalizmy: por. recesywny (niem. rezessiv, ang. recessive), ekspresywny (ang. expressive, fr. expressif), permisywny (ang. permissive), regresywny (fr. régressif), recesywny (niem. rezessiv, ang. recessive), predykatywny (ang. predicative), generatywny (ang. generative), także ang. inclusive daje inkluzywny. Zdarza się, że przymiotnik rozumiany jest jako motywowany rzeczownikiem o zakończeniu ~yw, wtedy także mamy do czynienia z przyrostkiem -ny, por. defensywny od defensywa, alternatywny od alternatywa, inwektywny od inwektywa. W niektórych wypadkach obie interpretacje nakładają się na siebie, por. kolektywny od kolektyw oraz kolektywny z fr. collectif. W relację: przymiotnik od rzeczownika wchodzą też: dyfuzja > dyfuzyjny, infuzja > infuzyjny, transfuzja > transfuzyjny, dyfuzja > dyfuzyjny, korozja > korozyjny, aluzja > aluzyjny. Skoro tak, możliwa jest też para: inkluzja > inkluzyjny.
Krystyna Kleszczowa

1 2 3 4 5 6